07 lis Rozdroże
Myśli,
jak mgła unoszą się nad taflą jeziora,
wiją się bez końca, splatają w węzły,
których nie sposób rozplątać logiką.
Racjonalność zderza się z intuicją,
a ja pośrodku pytam:
co znaczy „dobrze”?
Czy wybór lepszy to zawsze wybór słuszny?
Czy „lepsze” nie jest czasem tylko przebranym „więcej”?
W życiu, gdzie każde „tak” unieważnia inne światy, każda decyzja jest stratą niespełnionych możliwości.
Szukanie odpowiedzi bywa tylko ruchem w kręgu. Nie wszystko, co niejasne, wymaga rozwiązania czasem to niewiedza rodzi dojrzałość, a nie pewność, która zbyt często milczy pychą.
Myśl goni myśl, jakby świadomość była labiryntem, nie domem,
a przecież i w chaosie można znaleźć porządek nie przez jego ujarzmienie,
lecz przez zrozumienie, że istnieje współistnienie:
wątpliwości z odwagą,
braku z wyborem,
ciszy z ruchem.
Nie wiem, co jest dobre.
Nie wiem, co jest lepsze.
Ale wiem, że pytanie to początek.
I może nie chodzi o to, by wiedzieć,
lecz by je zadać.
Antonina Wieczorek