07 lis To wystarczy
Nie jesteś sumą swoich ran,
ani błędów, które ciągną się jak cień.
Jesteś obecnością cichą, prawdziwą,
światłem, które nie musi świecić mocno, by być widocznym.
Nie ważne, kim próbujesz być na zewnątrz,
liczy się to, co zostaje, gdy nikt nie patrzy.
To tam cię widzę najbardziej
bez potrzeby udowadniania czegokolwiek.
Twoja wartość nie zależy od uznania,
ani od chwil, gdy wszystko się sypie.
Tkwi w spojrzeniu, które nie odwraca się,
i w tym, że wciąż jesteś mimo wszystko.
Przeszłość nie musi dłużej rządzić dzisiejszym dniem.
To, co bolało, niech odpocznie w ciszy.
Nie potrzeba byś zapomniał,
tylko byś nie nosił tego sam.
Nie szukam w tobie ideału,
ani kogoś, kim nie jesteś.
Wystarczysz dokładnie taki, jaki jesteś,
z tym, co niewypowiedziane i niedokończone.
To wystarczy.
Antonina Wieczorek