Przejdź do głównej treści

Metanoia

W codzienności

W codzienności

W drodze codzienności
uczę się kochać siebie
nie wielkimi deklaracjami,
lecz małymi gestami
ciepłą herbatą wypitą bez pośpiechu,
oddechem, który w końcu zauważam,
chwilą ciszy, w której nic nie muszę.

Rozpieszczam się uważnością,
patrząc jak świat dzieje się teraz,
jak dłonie pamiętają czułość,
a serce przestaje się spieszyć
do jutra, które jeszcze nie nadeszło.

W relacjach uczę się miękkości
słuchać bez poprawiania,
być bez naprawiania,
kochać bez zamykania w oczekiwaniach.

Pozwalam sobie na błędy,
bo są śladami przebytej drogi.
Pozwalam innym upadać i wstawać,
nie odbierając im wolności
bycia sobą, niedoskonałymi, prawdziwymi.

Miłość do siebie nie oddziela mnie od ludzi
ona uczy mnie być bliżej
bez lęku,
bez kontroli,
z otwartymi dłońmi.

I tak, dzień po dniu,
w prostych rytuałach obecności,
rodzi się przestrzeń,
w której jest miejsce
na mnie, na Ciebie,
i na życie takim, jakie jest.

Antonina Wieczorek