Przejdź do głównej treści

Metanoia

Cisza boli

Cisza boli

Trudno wejść w ciszę
gdy świat przyzwyczaił mnie do zgiełku,
ciągłego ruchu,
wiecznego powiadomienia,
które daje nieustannie znać, że jestem,
że żyję, że działam.

Zatrzymać się
to jak stanąć nad przepaścią własnych myśli,
nie uciekać do spraw pilnych,
nie szukać dźwięku,
nie ukrywać się za pracą.

Cisza boli,
bo odbija echo serca,
wydobywa głos,
którego nie słychać w tłumie,
odsłania wątpliwości,
wyciąga cień lęku
ze schowanych zakamarków.

Ale może właśnie po to jest,
by przypomnieć,
że jest coś więcej
niż lista spraw do załatwienia.

Może tylko w ciszy
naprawdę słyszę siebie
choć czasem tak trudno
pozwolić jej trwać.

Trzeba ją wyciągnąć z szafy jak garderobę na lato,

może to już pora żeby znowu przymierzyć, dopasować.
Tylko czy będzie mi pasować?
Czy nie będzie obcierać i stwarzać dyskomfortu?
Tak dawno już nie pozwoliłam sobie żeby móc ją nosić.

Antonina Wieczorek