Przejdź do głównej treści

Metanoia

Decyzja

Decyzja

Czasem drżę, gdy patrzę przed siebie,
jakby każda ścieżka była stromym klifem,
a każdy wybór przepisem zapisanym
w księdze, którego nie wolno pomylić.

Bo lęk, ten cichy towarzysz myśli,
szepcze mi, że mogę coś lub kogoś stracić,
że krok w nieznane
to krok być może w przepaść .

A przecież wiem…
że większy strach mieszka w bezruchu
w czekaniu zbyt długim,
w dniach zamkniętych w niedziałaniu,
w życiu, które minęło
nie dlatego, że zawiodłam,
ale dlatego, że się nie odważyłam.

Więc dziś, nie bez lęku,
ale z czułością dla siebie,
mówię „dość” tej trwodze,
która więziła moje marzenia.

Nie chcę się bać.
Nie muszę być gotowa
wystarczy, że jestem obecna,
że wybieram sama, choć nie znam drogi,

Bo może sens nie tkwi w pewności,
lecz w drodze, którą świadomie wybieram.
I tak postanowiłam.

Antonina Wieczorek