07 lis Srebrne nici
Czas wplótł srebrne nici w moje włosy,
jakby chciał przypomnieć, że czas leci.
Na skórze pierwsze ślady śmiechu,
drobne linie, którymi los podpisał wspomnienia.
Patrzę w lustro i uczę się siebie na nowo.
Czas biegnie cicho,
i tylko serce wie, ile trzeba odwagi,
by polubić swoje odbicie, gdy zmienia się bez pytania.
Zaskakując nas z dnia na dzień od nowa.
A jednak czuję wdzięczność
za każdy rozdział zapisany w spojrzeniu,
za siłę, która przyszła dopiero z czasem,
za mądrość, której młodość nie chciała słuchać.
Już nie ścigam się z czasem.
Pozwalam mu płynąć przeze mnie,
jak rzece, co wciąż jest w pędzie
i płynie własnym nurtem.
I kiedy znów dotknę srebrnych nici włosów
uśmiechnę się nie z żalu, lecz z czułością.
Bo zostawiłam je niepofarbowane, prawdziwe
i w tej naturalności moje piękne. 🤍
Antonina Wieczorek